0

Bezsenność może dotknąć każdego z nas

Zaburzenia rytmu dobowego stanowią powszechną przypadłość, z którą pacjenci próbują poradzić sobie samodzielne lub przez konsultacje w pierwszej kolejności z lekarzem POZ, a w dalszej perspektywie z psychiatrą, psychologiem czy terapeutą. Okazuje się jednak, że w walce z problemem bezsenności może z powodzeniem służyć porada dietetyka.

W pierwszym numerze opublikujemy interesujący tekst o wpływie melatoniny na regulację snu i prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu autorstwa dietetyków z zespołu „Od Poniedziałku”.

Pierwsze naukowe doniesienia o melatoninie, do których przyczynili się McCord oraz Allen, sięgają pierwszej połowy XX wieku. Badacze zaobserwowali wtedy zmianę koloru skóry żab Rana pipins na jaśniejszy, które nastąpiło po polaniu ich ekstraktem z szyszynek wołowych.

Jednak przełomowego badania dokonali Lerner wraz z zespołem dermatologów z Uniwersytetu Yale w roku 1958. Wtedy po wyizolowaniu, po raz pierwszy użyto stwierdzenia „melatonina” oraz określono jej budowę chemiczną. Dopiero w kolejnych latach, szereg publikacji pozwolił na dokładne poznanie właściwości oraz działania hormonu [1].

Melatonina w organizmie ludzkim powstaje z endogennego tryptofanu. Jest to hormon wytwarzany głównie w szyszynce. Natomiast w mniejszych ilościach produkowany jest również przez siatkówkę, soczewkę oka, komórki krwi oraz nabłonek przewodu pokarmowego. Często jest określana jako hormon snu, ze względu na działanie koordynujące rytmy dobowe, jak i rytmy biologicznego zegara organizmu.

Jej stężenie wzrasta w godzinach nocnych, ze względu na to, iż produkcja melatoniny zależna jest od bodźców świetlnych. Jednak wpływ światła na syntezę hormonu dotyczy jedynie melatoniny wytwarzanej w szyszynce.

W ciągu doby, organizm osoby dorosłej produkuje około 30 μg melatoniny. Jej stężenie we krwi jest zależne od pory roku oraz dnia. Również wiek ma kluczowy wpływ na jej produkcję. U niemowląt i dzieci do około 3.-5. r.ż. stężenie tego hormonu jest niskie. Następnie obserwuje się nieznaczny wzrost, aż w końcu poziom melatoniny jest na stałym poziomie do ok. 35.-40. r.ż. Po przekroczeniu tego wieku dochodzi do stopniowego zmniejszania się produkcji hormonu, co doprowadza do znacznego ograniczenia stężenia w wieku podeszłym. U osoby dorosłej maksymalne stężenie melatoniny można zaobserwować między północą a godziną trzecią nad ranem.

Organizm ludzki nie jest w stanie magazynować melatoniny, jednak udowodniono, że może gromadzić się w płynie mózgowo-rdzeniowym, szpiku kostnym oraz żółci. Swobodnie przenika przez różne bariery – zarówno krew-mózg, błony komórkowe i inne. Receptory tego hormonu rozmieszczone są w różnych miejscach w organizmie. Między innymi w ośrodkowym układzie nerwowym, sercu, nerkach, przewodzie pokarmowym, wątrobie, gruczole krokowym, oczach, macicy oraz na skórze [2].

Pełny artykuł zostanie opublikowany na łamach kwartalnika Food Science już wkrótce!

0

Food Science recenzuje: „Diagnostyka labolatoryjna w dietetyce”

NASZA PROPOZYCJA: 

Ostrowska L., Orywal K., Stefańska E. /„Diagnostyka laboratoryjna w dietetyce” / red. L. Ostrowska, PZWL 2018

Jak podają autorzy wspomnianej pozycji, jest to pierwsza na polskim rynku nowoczesna publikacja obejmująca temat diagnostyki laboratoryjnej w perspektywie dietetyki. Skrupulatnie przemyślany dobór autorów pracy – lekarza, diagnosty laboratoryjnego i dietetyka związanych z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku, pozwala na kreślenie szerokiej perspektywy badawczej i opisowej.

W książce znajdziemy nie tylko charakterystykę zaburzeń funkcjonowania organizmu, badań pomocnych w monitorowaniu przebiegu choroby czy opisu specjalnych potrzeb dietetycznych, poruszony został także aspekt diagnostyki laboratoryjnej w celach profilaktycznych. W kolejnych rozdziałach zapoznać się można z definicją, analizą przyczyn i skutków danego zjawiska, a także z wykazem najważniejszych badań laboratoryjnych i zaleceń dietetycznych, które mogą być pomocne przy rozpoznawaniu i ewentualnym leczeniu konkretnej przypadłości.

Autorzy poruszają zagadnienia dotyczące funkcjonowania całego organizmu, występujących w nim niedoborów czy zaburzeń pracy w poszczególnych układów.

Co ważne, na kartach opracowania wyszczególnione są stanowiska najważniejszych polskich towarzystw medycznych i odniesienia do populacji naszego kraju.

Praca jest zwarta, ma czytelny układ tekstu i dobrze oznaczone piśmiennictwo.

Podsumowując: jest to kompendium wiedzy ogólnej dotyczącej najpopularniejszych przypadłości, z którymi spotykacie się pewnie każdego dnia w swoich gabinetach.